Blog > Komentarze do wpisu
Medycy

 W zeszłym tygodniu tylko jeden dzień minął nam bez medycznych atrakcji. Szpital przestał nas straszyć zapaleniem wątroby, wyniki zaczęły się poprawiać, ale czemu, tego lekarze nie wiedzą.

 

I to jest właśnie przerażające. Nie wiedzą co, nie wiedzą dlaczego. Cała ich działalność polega na pobieraniu próbek z żywego organizmu i konstatacji, że coś nie gra. Ale co – to już zupełnie inna zabawa i najczęściej rodzic nie  słyszy żadnej konkretnej informacji. A tylko hipotezy i to czym straszniejsze, tym fajniejsze.

Wirus.

Zapalenie wątroby.

Autoimmunologiczne zapalenie wątroby.

Pytam, co to znaczy. Nooo, lepiej żeby tego nie miała. Aha. Dziękuję.

Czytam w necie. Mam zawał.

Dwie godziny później telefon z wynikami. Jest lepiej. Czy możemy wykluczyć? Noo, możemy. Niepotrzebnie się pani przejmowała.

Jasne.

Dzięki wielkie.

Znacie to uczucie? Pewnie, że znacie. Każdy z nas przeżył dzień z rakiem, z zapaleniem opon mózgowych, ciążą pozamaciczną, zapaleniem wątroby czy inną zarazą na która zasadniczo się umiera.

Ostatnio M. opowiedział mi, że Jeden Jego Znajomy złamał nogę i poleciał się złożyć i zagipsować. Wyszedł z rakiem kości, którego miał dobę. Potem okazało się, że jednak nie. Uuups. Sorry.

Ja przeżyłam dobę w ciąży pozamacicznej.

Całkowity brak wyobraźni charakteryzuje tych medyków. Nie wiem, za dużo wkuwają, czy odczuwają perwersyjną przyjemność jak widzą rozszerzające się ze strachu oczy. Może to taka rozrywka, którą dzielą się potem w pokoju lekarskim? „ Wiesz, jak mu powiedziałem, że ma Altzhaimera, to się popłakał! He he!”

Żarcik, żarcik, a prawda jest taka, że to brak wykształcenia psychologicznego, brak zwykłej ludzkiej empatii i jeszcze dodatkowo niebywałe, jedyne w swoim rodzaju poczucie władzy. Taka przemocowa gra.

Jestem lekarzem. Decyduję o Twoim życiu i samopoczuciu. Bądź pokorny i kłaniaj się nisko. A ja będę sprawdzać swoją władzę nad Tobą przy każdej sposobności. Dlaczego? Dlatego, że mogę.

Jedno z tysięcy zdjęć, które uważam za udane. J



sobota, 03 marca 2012, zigzac1
Komentarze
Gość: Asik, biology661.dhcp.unc.edu
2012/03/13 20:40:40
masz racje... pochopnosc "diagnozowania" jest porazajaca. tez przezylam wielokrotnie powtarzajace sie doby z Hep B... P - z artretyzmem, A - z rakiem skory...
Chyba po prostu trzeba sie nauczyc dystansu i nie dac sie zwariowac...
-
Gość: , 031011241217.warszawa.vectranet.pl
2012/03/23 23:47:29
współczuję:(
Mia piękna. mam nadziejże, że macie się dobrze? czekamy na nowe wpisy!
-
2012/03/27 16:19:39
Są (muszą być!) jednak również tacy ludzie, którzy do tych przychodni, szpitali i innych placówek medycznych trafili nie z przypadku, a najczystszego powołania. I na pewno wspaniali z nich ludzie, uwielbiani przez swoich pacjentów. Tylko wielka szkoda, że od czasu do czasu trafia się dla kontrastu na Wielkich_Eksperymentatorów, Hmm_Co_Też_Pani_Może_Dolegać, albo No_To_Przepiszemy_Antybiocik.
Kilka miesięcy temu siedziałam skołowana doszczętnie w gabinecie jednego takiego, który po wielu miesiącach wnikliwych obserwacji ("Och, nie zauważyłem wcześniej tego, ojej...") i testowaniu na moim organizmie wpływu wszelkich możliwych prochów orzekł: "No ja nie wiem, czy pani dolega to, czy tamto. Bo ewentualnie może być jeszcze siamto. Proszę teraz zdecydować, czy chce pani iść na operację". Jasne, pójdę, co mi szkodzi, jedna operacja w tę czy we w tę - żadna róznica. Zrobię sobie trepanację czaszki, wstawię by-passy, szybko dokonam małego zabiegu neurochirurgicznego i osobiście zaplombuję sobie zęba patrząc w lusterko. Na koniec można by jeszcze coś sobie wyciąć.
Prawdopodobnie wśród tzw. medyków jest dokładnie tyle samo ignorantów i przypadkowych wałkoni, co w innych grupach zawodowych. Tyle że jakoś dotkliwiej tę mieszankę arogancji-ignorancji-obiboctwa się odczuwa...

Proszę o wyrozumiałość w kwestii przydługiego komentarza, ale uznajmy, że po przeczytaniu blogowych notek łod-deski-do-deski dostałam na łeb dorwawszy się do wpisu najświeższego i opcji "dodaj komentarz";)
Pozdrowienia dla Autorki:)
-
Gość: lillen, apn-77-115-124-71.dynamic.gprs.plus.pl
2012/05/17 12:51:52
Witam
Zaglądam tu już od jakiegoś czasu i nie mogę doczekać się nowych wpisów? Czemu zamilkłaś?
pozdrawiam
-
2012/05/17 12:59:35
Baaaardzo przepraszam! Pojawię się, obiecuję. Jakoś para do pisania na chwilkę mi zeszła! Dzięki za zachętę.